Spojrzała na mnie znad okularów.
„Naprawdę tego pani potrzebuje?”
Pytanie paliło mnie w środku.
Bo tak.
Potrzebowałam tego.
Ale wypowiedzenie tego na głos było jak podanie wstydu na tacy.
„Liczyłam na to” – odpowiedziałam.
Długo mi się przyglądała.
Potem powiedziała:
„Wróć w przyszłym tygodniu”.
To nie była odpowiedź.
Ale to było wszystko, co usłyszałam.