Ma teraz 15 lat. Planuję rozpocząć hodowlę w ciągu 6 miesięcy, łącząc go ze starannie dobranymi kobietami, aby uzyskać potomstwo, które będzie można badać od poczęcia do rozwoju. Dziedziczna dziedziczność albinizmu jest słabo poznana. Kontrolując pochodzenie i dokumentując wyniki w wielu parach, możemy określić, czy albinizm jest zgodny z rasą i jakie inne cechy są z nim powiązane.
Po raz pierwszy Pembroke wyglądał na autentycznie zakłopotanego. Jego wzrok przesunął się z Margaret na Thomasa i z powrotem. Jest jeszcze dość młody. Zniewoleni chłopcy w jego wieku regularnie płodzą dzieci na Południu. Margaret odpowiedziała chłodno. Nie ma w tym nic niezwykłego. I w przeciwieństwie do robotników terenowych zmuszanych do zawierania nieformalnych związków, obiekt zero będzie uczestniczył w kontrolowanej, udokumentowanej hodowli w celach naukowych.
Kontekst jest zupełnie inny. Pembroke milczał przez dłuższą chwilę. Naukowy entuzjazm walczył z resztkami moralnego rozsądku, ale Margaret słusznie obliczyła, że zwycięży intelektualna ambicja. Jakie mam gwarancje, że potomstwo będzie należycie udokumentowane? – zapytał w końcu. Bez kompletnych zapisów od poczęcia do dojrzałości, dane tracą na wartości.
Prowadzę taką dokumentację od 13 lat – powiedziała Margaret. – Nie zamierzam teraz łagodzić standardów. Każde poczęcie będzie udokumentowane, każda ciąża monitorowana, każdy poród szczegółowo rejestrowany. Dzieci będą wychowywane tutaj, gdzie ich rozwój będzie można systematycznie obserwować. Będziecie mieli pełny dostęp do wszystkich danych.
W takim razie przyjmuję twoją ofertę współpracy. Pemrook powiedział: „Mogę przyjeżdżać co miesiąc, aby przeprowadzać badania i wnosić wkład w postaci wiedzy medycznej. W zamian proszę tylko o uznanie mnie za autora, gdy te wyniki zostaną ostatecznie opublikowane”. Uścisnęli sobie dłonie w geście porozumienia. Thomas obserwował tę wymianę zdań w milczeniu, rozumiejąc z całkowitą jasnością, że jego los właśnie został przesądzony.
Jedyna nadzieja, jaką żywił – że Margaret odłoży lub porzuci swoje plany – rozwiała się. Znalazła potwierdzenie u szanowanego lekarza, który nie tylko zaakceptował jej pracę, ale i chciał w niej uczestniczyć. Nie było już dla niej ratunku. Po wyjściu Pemroke’a tego wieczoru Margaret odwiedziła pokój Thomasa. Dr Pembroke jest pod wrażeniem naszej pracy.
Powiedziała, że wierzy, iż jesteśmy o krok od znaczącego przełomu naukowego. Powinieneś czuć się zaszczycony, mogąc uczestniczyć w badaniach o tak dużym znaczeniu. Thomas milczał. „Liczę na twoją współpracę” – kontynuowała Margaret, a jej głos stwardniał. „Dostałeś przywileje, o jakich żaden niewolnik nie mógłby marzyć”.
Edukacja, odpowiednie wyżywienie i schronienie, ochrona przed brutalnością w terenie. Zainwestowałem znaczne środki w twój rozwój. Nadszedł czas, abyś wypełnił cel, dla którego zostałeś pozyskany. Mimo to Thomas milczał. Margaret przyjrzała mu się krótko, po czym wyszła, zamykając za sobą drzwi. W ciemności Thomas w końcu pozwolił sobie poczuć cały ciężar rozpaczy.
Miał 15 lat, był zupełnie sam, uwięziony w koszmarze, który przedstawiał się jako nauka. A teraz szanowany lekarz potwierdził wszystko, w co wierzyła Margaret, zapewniając, że horror będzie trwał i narastał. Ale Thomas spędził cztery lata czytając książki Margaret, studiując jej teorie, rozumiejąc jej sposób myślenia i zaczął dostrzegać coś, czego ani Margaret, ani Pemroke zdawali się nie dostrzegać.