Zasubskrybuj ten kanał i kliknij dzwonek powiadomień, bo odkrywamy tajemnice, które historia próbowała pogrzebać. I zostaw komentarz, w którym napiszesz, z którego stanu lub miasta słuchasz. Chcemy wiedzieć, skąd nasi widzowie słyszą te mroczne historie. A teraz pozwól, że przeniosę Cię w to upalne popołudnie, kiedy straszliwa wizja wdowy zaczęła nabierać kształtów.
Letni upał w Savannah był niczym fizyczny ciężar, przygniatający tłum zgromadzony w pobliżu nadbrzeżnego targu niewolników. Margaret Dunore przyjechała swoim powozem, sama jak zawsze, potężna kobieta, której sylwetka przyciągała uwagę w czasach, gdy taki obwód świadczył o bogactwie i władzy.
W wieku 47 lat była wdową od 13 lat, prowadząc plantację zmarłego męża z żelazną wolą, która budziła niepokój nadzorców i nieufność sąsiadów. Jednak tym, co naprawdę wyróżniało Margaret, nie był jej wygląd ani zmysł biznesowy. To biblioteka, którą zgromadziła w ciągu ostatniej dekady. Ponad 300 książek o filozofii przyrody, anatomii i hodowli zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem technik hodowlanych i nauk dziedzicznych.
Chłopiec przyprowadzony tego dnia na peron miał może 11 lat, był tak chudy, że żebra prześwitywały mu przez koszulę, ale to jego cera sprawiła, że tłum zamilkł. Jego skóra wydawała się niemal przezroczysta w ostrym słońcu. Miał rzadkie, siwe włosy w kolorze jasnego blondu, a oczy miały różowo-szary odcień, który zdawał się patrzeć przez ludzi, a nie na nich.
Licytator, zawodowiec o nazwisku Cyrus Peton, z trudem ukrywał swój dyskomfort. Pozycja nr 47 – ogłosił bez typowego dla siebie entuzjazmu. Chłopiec, około 11 lat, z posiadłości Hutchinson niedaleko Augusty. Jak widać, cierpi na szczególną przypadłość – albinizm. Słowo nie zostało wypowiedziane na głos, ale wszyscy zrozumieli.