Thomas zmarł w 1902 roku w wieku 56 lat, dożywając dorastania swoich dzieci i narodzin wnuków. Opowiedział żonie Rebecce większość wydarzeń w Belmont, a ona opowiedziała część dzieciom, chroniąc je jednak przed najgorszymi szczegółami. Kiedy dziennik został upubliczniony, wnuki Thomasa miały po 50 i 60 lat i w końcu zrozumiały w pełni, przez co przeszedł ich dziadek.
Rodzina rozważała, czy publicznie mówić o swoim związku ze sprawą, ale ostatecznie zrezygnowała z tego pomysłu. Mieszkali w Savannah, zbudowali sobie dobre życie pomimo barier, z jakimi borykali się Afroamerykanie na południu USA w czasach segregacji rasowej, i obawiali się, że powiązanie z tak głośną sprawą może przynieść niechcianą uwagę lub wyrządzić krzywdę. Zachowali prywatną wiedzę rodzinną o historii Thomasa, ale nie brali udziału w publicznych dyskusjach na temat sprawy Belmont.
Budowa autostrady była kontynuowana pomimo odkrycia. Fundamenty zostały udokumentowane przez archeologów, a następnie zniszczone, aby umożliwić budowę drogi. Teren cmentarza znajdował się w pasie autostrady i został dokładniej przebadany. Ostatecznie odnaleziono szczątki 61 osób, w tym dorosłych i dzieci, od niemowląt po osoby starsze.
Wszystkie zostały ponownie pochowane na jednej działce na cmentarzu w sawannie, oznaczonej kamieniem z napisem upamiętniającym tych, którzy cierpieli w Belmont Plantation w latach 1842-1860. Niech spoczywają w pokoju i nigdy nie zostaną zapomniani. Ta tajemnica pokazuje nam, jak łatwo język naukowy może być użyty do usprawiedliwienia głębokiego okrucieństwa, jak autorytet prawny może być wykorzystany jako broń przeciwko bezsilnym i jak instytucje mogą nie być w stanie chronić najbardziej bezbronnych.
Eksperyment Margaret Dunore nie był aberracją. Stanowił skrajny przykład postaw i praktyk powszechnie akceptowanych w jej czasach. Przekonanie, że zniewolonych można traktować jak własność, że reprodukcję można kontrolować i manipulować, że postęp naukowy uzasadnia każdą metodę. Te idee nie były unikalne dla Margaret.