To, co oznaczało usunięcie, nigdy nie zostało wyjaśnione w dokumentach, ale Elizy nigdy więcej nie widziano w kompleksie po tym dniu. A na małym cmentarzu głęboko w sosnowym lesie świadek, który zgłosił się dekady później, wspominał, że wykopał dwa groby w tym tygodniu maja. Ani jednego. Większy grób i mniejszy, oznaczone jedynie drewnianymi palikami, które z czasem zgniły, nie pozostawiając śladu po ich istnieniu.
Lato 1859 roku przyniosło duszny upał w hrabstwie Chattam, a wraz z nim niespodziewany gość, który miał wszystko zmienić. Dr Samuel Hargrave z Atlanty przybył do Belmont 8 lipca w towarzystwie młodego asystenta medycznego Roberta Chena. Hargrave korespondował z Margaret na temat jej badań po przeczytaniu jednego z opublikowanych artykułów Pemrooka, który zawierał niejasne odniesienia do systematycznych badań dziedzicznych prowadzonych w Georgii.
Zaintrygowany Hargrave napisał do Margaret z prośbą o pozwolenie na wizytę, a ona się zgodziła, mając nadzieję na zastąpienie coraz bardziej niepewnego Pemroke’a bardziej stabilnym współpracownikiem. Robert Chen miał 24 lata i był synem imigrantów, którzy przybyli do San Francisco w czasie gorączki złota, a następnie osiedlili się w Georgii.
Pomagał Hargrave’owi w badaniach do książki o zmienności anatomicznej człowieka w różnych populacjach. Chen podszedł do wizyty w Belmont z zawodową ciekawością, spodziewając się zobaczyć interesującą dokumentację wzorców dziedziczenia. To, co zamiast tego znalazł, miało go prześladować do końca życia. Margaret oprowadziła ich po tym samym miejscu, co Pemroke: po magazynie z półkami pełnymi dzienników i wykresów, po piwnicy z zachowanymi okazami, a na koniec zapoznała z tematem zero.
Ale podczas gdy Pembroke zareagował z naukowym entuzjazmem, stonowanym narastającym niepokojem, reakcja Chena była natychmiastowa i pełna głębokiego przerażenia. Gdy Margaret wyjaśniała swoje metody, szczegółowo opisując wymuszone kojarzenia, systematyczną hodowlę i wysoką śmiertelność niemowląt, twarz Chena stopniowo bledła. Kiedy opisała swoje plany skrzyżowania Thomasa z jego własnym potomstwem, gdy tylko dojrzeje, Chen nie mógł dłużej milczeć. „Pani…
„Dunore” – powiedział ostrożnie, a jego głos był napięty, ledwo powstrzymywany od emocji. – „To, co opisujesz, to nie badania. To systematyczne okrucieństwo. To ludzie, nie zwierzęta gospodarskie. Żadna wiedza naukowa nie mogłaby usprawiedliwić takiego naruszenia ludzkiej godności”. Margaret zesztywniała, a jej twarz się rozpogodziła. Jesteś młody i kierujesz się sentymentalnymi poglądami, które nie mają miejsca w badaniach naukowych.
To zniewoleni ludzie, prawnie moja własność, których reprodukcję kontroluję całkowicie zgodnie z prawem. Wykorzystuję tę władzę prawną do poszerzania wiedzy ludzkiej. Twoje zastrzeżenia moralne są nieistotne. Prawo nie determinuje moralności – odparł stanowczo Chen, mimo niebezpieczeństwa sprzeciwienia się bogatej kobiecie w jej własnym domu.
To, co legalne, wciąż może być głęboko złe. To, co pani tu robi, jest złe, pani Dunore. Historia surowo to oceni. Hargrave próbował mediacji, ale Chen nie dał się uciszyć. Nie ma żadnych ram teoretycznych uzasadniających traktowanie ludzi jako materiału rozrodczego. Widziałem już wystarczająco dużo. Nie będę w tym uczestniczył i stanowczo radzę pani doktor.
Hargrave również się wycofał. Margaret nakazała obu mężczyznom natychmiastowe opuszczenie swojej posesji. Wyszli w ciągu godziny, ale nie wcześniej niż Chen miał krótką rozmowę, która miała okazać się znacząca. Czekając, aż Hargrave zabierze swoje rzeczy, Chen ruszył korytarzem, gdzie znajdował się pokój Thomasa.