„Mieszkałaś w moim mieszkaniu”.
„Płaciłem połowę czynszu pracą na zlecenie, którą wmawiałaś ludziom jako hobby”.
Zacisnął usta.
„Wprowadziłem cię w lepszy styl życia”.
„Przedstawiłaś mnie jako kogoś na tyle prostego, że czułaś się pod wrażeniem”.
„To niesprawiedliwe”.
„Nie” – powiedziałaś. „To prawda”.
Spojrzał na grupę inwestorów obserwujących z zainteresowaniem.
Potem nachylił się.
„Meera, nie zepsuj mi tego jednym komentarzem”.
„Jeden komentarz?”
Twój głos był spokojny.
To go właśnie przeraziło.
„Zrujnowała się pani wieloma komentarzami. Dziś wieczorem dała im pani tylko posłuch”.
Potem obok ciebie pojawiła się Celeste.
„Pani Kapoor, urząd burmistrza jest gotowy na panią”.
Skinęła pani głową.
Arjun zamrugał.
„Burmistrz?”