„Twoje płomienie są teraz cichsze”.
Zrozumiałaś.
„Nie muszą już krzyczeć”.
Pani Bhatia skinęła głową.
„Tak jest lepiej”.
Fotograf uchwycił ten moment.
Następnego ranka to zdjęcie będzie wszędzie.
Nie Arjun.
Nie Kavya.
Nie ta zniewaga.
Klęczysz przed staruszką, która nauczyła cię, jak przekuć gniew w sztukę.
Ale zanim noc się skończyła, Arjun spróbował po raz ostatni.
Czekał przy prywatnej windzie, pozbawiony widowni, dziewczyny i pewności siebie.
„Meera”.
Celeste poruszyła się, żeby go zablokować.