Każda sprzątaczka płaciła ponad płacę minimalną.
Każdy pracownik został przeszkolony, aby zrozumieć, że luksus bez godności to tylko kosztowna pustka.
Centrum handlowe Grand Aurelia utrzymało współpracę, ponieważ dyrektor zrobił dokładnie to, czego żądałeś. Płace pracowników wzrosły. Zmieniły się procedury składania skarg. Korytarze na zapleczu zostały naprawione. Pracownicy otrzymywali uznanie na każdym publicznym wydarzeniu.
Niektórzy dyrektorzy nazwali cię trudnym człowiekiem.
Uznałeś to za komplement.
Pewnego wieczoru, trzy lata po otwarciu Phoenix, wróciłeś do centrum handlowego na kolejne wydarzenie.
Tym razem nie miałeś na sobie munduru.
Miałeś na sobie ciemnoczerwoną suknię z haftowanymi płomieniami na mankietach.
Twoje włosy były upięte.
Twój rubinowy wisiorek spoczywał na twojej szyi.
Kiedy przechodziłeś przez hol, sprzątaczka przy fontannie skinęła ci głową.
Zatrzymałeś się.
„Dobry wieczór”.
Wyglądała na zaskoczoną.
„Dobry wieczór, pani Kapoor”.
Uśmiechnęłaś się.
„Jak się pani nazywa?”
„Anita”.
„Dziękuję, Anito. Hol wygląda pięknie”.