Wszystkie kamery zwróciły się w stronę Arjuna.
Jego gardło się poruszyło.
„Meera, nie dramatyzuj”.
I to było.
Stare zdanie.
Tego, którego używał, gdy twój ból stawał się uciążliwy.
Nie dramatyzuj.
Nie zawstydzaj mnie.
Nie mów za głośno.
Nie oczekuj zbyt wiele.
Nie stań się kimś, nad kim nie mogę zapanować.
Zrobiłeś krok naprzód.
„Arjun, rozwiodłeś się ze mną, bo powiedziałeś, że jestem zbyt zwyczajny”.
Rozejrzał się, oceniając tłum.
„Sprawy prywatne powinny pozostać prywatne”.
„Upubliczniłeś to, upokarzając sprzątaczkę w holu pełnym ludzi”.
Dziennikarz zrobił krok naprzód.
„Pani Kapoor, czy to prawda, że pan Malhotra jest pani byłym mężem?”
Spojrzałaś na Arjuna.
Nagle się przestraszył.
Nie dlatego, że było mu przykro.